Krótkie mieszanie ciasta i dodatek oleju oraz jogurtu pozwalają uzyskać muffinki, które są puszyste, ale nie wysychają po kilku godzinach. Suche składniki łączy się osobno, mokre osobno, a potem wystarczy kilkanaście spokojnych ruchów łopatką. Ciasto nie musi być idealnie gładkie — drobne grudki są lepsze niż zbyt długo wyrabiana masa. Do środka można dodać borówki, maliny, porzeczki albo pokrojone truskawki, pod warunkiem że owoce nie będą zbyt mokre.
Składniki na puszyste muffinki z owocami
Proporcje wystarczą na 12 standardowych muffinek pieczonych w metalowej formie z papilotkami. Przygotowanie zajmuje około 15 minut, a pieczenie 22–25 minut. Składniki mokre powinny mieć temperaturę pokojową, dlatego jajka i jogurt należy wyjąć z lodówki około 30–45 minut wcześniej.
- 250 g mąki pszennej tortowej lub uniwersalnej, typ 450–500
- 120 g drobnego cukru
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, około 8 g
- ¼ łyżeczki soli
- 2 jajka wielkości M
- 180 g jogurtu naturalnego, zwykłego, nie typu greckiego
- 100 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 250 g owoców, np. borówek i malin
- opcjonalnie: drobno starta skórka z ½ wyszorowanej cytryny
- opcjonalnie: 1 łyżka cukru do posypania wierzchu
Najwygodniejszy będzie jogurt naturalny o zawartości tłuszczu około 2–3%, dający się swobodnie mieszać łyżką. Bardzo gęsty jogurt grecki może nadmiernie zagęścić ciasto. Jeśli tylko taki jest pod ręką, można połączyć 150 g jogurtu greckiego z 30 ml mleka. Olej powinien mieć neutralny smak; wyrazista oliwa zmieni charakter wypieku.
Przygotowanie muffinek z owocami krok po kroku
-
Nagrzać piekarnik do 200°C, grzanie góra–dół. Ruszt ustawić na środkowym poziomie. Formę na 12 muffinek wyłożyć papilotkami. Piekarnik powinien osiągnąć pełną temperaturę, zanim trafi do niego ciasto — nie warto zaczynać nagrzewania dopiero po wymieszaniu masy.
-
Świeże owoce umyć i dokładnie osuszyć na ręczniku papierowym. Truskawki pokroić w kostkę o boku około 1 cm, duże maliny można podzielić na pół. Drobne borówki i porzeczki pozostawić w całości. Odłożyć niewielką garść owoców do ułożenia na wierzchu.
-
Do dużej miski wsypać mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Wymieszać trzepaczką, sięgając także przy dnie miski. To prosty sposób na równomierne rozprowadzenie proszku, bez pozostawiania skupisk wyczuwalnych później w gotowych muffinkach.
-
W drugiej misce połączyć jajka, jogurt, olej i wanilię. Jeśli używana jest skórka cytrynowa, dodać ją właśnie teraz. Mieszać trzepaczką tylko do uzyskania jednolitej konsystencji. Jajek nie trzeba ubijać na pianę.
-
Mokre składniki wlać do suchych. Mieszać łopatką, zagarniając mąkę od dna i składając masę do środka. Zwykle wystarcza około 10–15 ruchów, ale ważniejszy od liczenia jest wygląd ciasta. Gdy pozostaną jeszcze pojedyncze smugi mąki, wsypać owoce i wykonać kilka kolejnych ruchów. Gotowa masa będzie gęsta, nierówna i powoli zsunie się z łyżki.
-
Ciasto od razu rozdzielić między papilotki, wypełniając je do około ¾ wysokości. Pomocna jest łyżka do lodów albo dwie zwykłe łyżki. Na wierzchu rozłożyć odłożone owoce i lekko docisnąć. Opcjonalnie posypać niewielką ilością cukru, który utworzy delikatnie chrupiącą skórkę.
-
Piec przez 5 minut w 200°C, następnie, bez otwierania drzwiczek, zmniejszyć temperaturę do 180°C i piec jeszcze 17–20 minut. Początkowe mocniejsze grzanie pomaga unieść wierzch, a dalsze pieczenie w niższej temperaturze pozwala dopiec środek bez nadmiernego rumienienia. Przy termoobiegu zastosować odpowiednio 180°C i 160°C.
-
Sprawdzić wypiek patyczkiem wbitym w ciasto, omijając owoce. Patyczek może mieć kilka wilgotnych okruszków, ale nie powinien być oblepiony surową masą. Zostawić muffinki w formie na 5 minut, następnie ostrożnie przełożyć na kratkę. Przed rozłamaniem odczekać przynajmniej 15–20 minut, aby miękisz zdążył się ustabilizować.
Nie mieszać ciasta do idealnej gładkości. Długie mieszanie po dodaniu mąki wzmacnia siatkę glutenową, przez co muffinki stają się sprężyste i zbite zamiast delikatne. Mikser na tym etapie lepiej odstawić.
Jak dobrać owoce, żeby muffinki pozostały wilgotne, a nie zakalcowate?
Muffinki ze świeżymi owocami — wielkość kawałków ma znaczenie
Borówki są najłatwiejsze na początek: nie wymagają krojenia i zwykle zachowują kształt podczas mieszania. Maliny dają bardziej soczyste, kwaskowe miejsca w cieście, lecz łatwo się rozpadają. Należy dodawać je na samym końcu i mieszać szczególnie delikatnie.
Truskawki, brzoskwinie i śliwki trzeba pokroić na niewielkie kawałki. Duży fragment owocu może pozostawić wokół siebie mokrą warstwę, zanim sąsiadujące ciasto zdąży się dopiec. Przy bardzo soczystych owocach bezpieczniej zmniejszyć ich ilość do 200 g, zamiast dosypywać dodatkową mąkę do całej masy.
Owoce powinny być dojrzałe, ale jędrne, bez rozmiękłych fragmentów. Po myciu warto dać im chwilę na obeschnięcie. Woda pozostała na powierzchni nie wnosi smaku, a niepotrzebnie rozrzedza ciasto. Obtoczenie owoców w mące nie zastąpi osuszenia ani odpowiednio gęstej masy.
Muffinki z mrożonymi owocami bez rozmrażania
Mrożone borówki, maliny lub porzeczki można dodać prosto z zamrażarki. Po rozmrożeniu puszczają dużo soku i łatwiej barwią całe ciasto. Przed dodaniem wystarczy usunąć luźny szron oraz rozdzielić posklejane owoce.
Mrożone owoce należy odmierzyć wcześniej, ale wyjąć dopiero przed połączeniem ich z masą. Ciasto szybko się od nich schładza i gęstnieje, dlatego powinno od razu trafić do papilotek, a następnie do nagrzanego piekarnika. Nie trzeba czekać, aż ponownie się ogrzeje.
Pieczenie może potrwać o 2–4 minuty dłużej. O gotowości decyduje stan ciasta, nie sam kolor wierzchu. Jeśli patyczek trafi w owoc i wyjdzie mokry, należy sprawdzić drugie miejsce, bliżej środka muffinki, ale poza widocznym kawałkiem owocu.
Wartości odżywcze muffinek z owocami
Jedna muffinka, przy podziale na 12 sztuk, zawiera orientacyjnie 220 kcal, około 4 g białka, 9 g tłuszczu i 30 g węglowodanów. Szacunek dotyczy wersji z borówkami, jogurtem naturalnym 2% i bez dodatkowego cukru na wierzchu. Wynik zależy od użytych produktów oraz wielkości porcji.
Przechowywanie i odświeżanie muffinek
Muffinki należy zamknąć w pojemniku dopiero po całkowitym ostudzeniu. Ciepłe zaparują, a ich wierzch stanie się lepki. W chłodnym pomieszczeniu można przechować je do następnego dnia; podczas upału oraz przy bardzo soczystych owocach lepiej od razu wybrać lodówkę. W lodówce zachowują dobrą jakość przez około 3 dni, choć miękisz nieco twardnieje.
Przed podaniem można ogrzać je przez 5–7 minut w piekarniku nagrzanym do 150°C. Dobrze znoszą również mrożenie: wystudzone sztuki należy szczelnie zapakować i zamrozić na maksymalnie 3 miesiące. Rozmrażać w temperaturze pokojowej, a potem krótko podgrzać, jeśli mają odzyskać miękki środek i lekko chrupiący wierzch.
