Dobrze zrobiona sałatka z makaronem orzo i szynką opiera się na dwóch rzeczach: odpowiednim ugotowaniu makaronu oraz dobrym zbalansowaniu sosu. Orzo musi być jędrne, nie rozgotowane, a sos na tyle wyrazisty, by nie ginął przy delikatnym smaku makaronu. To danie świetnie sprawdza się jako posiłek do pracy, na imprezę lub szybka kolacja “z lodówki”. Można je przygotować wcześniej, a następnego dnia smakuje jeszcze lepiej, gdy składniki się przegryzą. Warto potraktować ten przepis jako bazę i dopasowywać dodatki do zawartości lodówki.
Składniki na sałatkę z makaronem orzo i szynką
Porcja dla około 4 osób jako danie główne lub 6 osób jako dodatek.
- 250 g makaronu orzo
- 200 g dobrej jakości szynki (gotowanej lub pieczonej, może być z plastra)
- 150 g sera żółtego o wyrazistym smaku (np. gouda dojrzewająca, cheddar, ementaler)
- 1 średnia czerwona papryka
- 1 ogórek świeży (raczej twardy, mało wodnisty)
- 1 mała czerwona cebula lub 2-3 dymki
- 3-4 łyżki kukurydzy konserwowej (opcjonalnie)
- pęczek szczypiorku lub 1/2 pęczka natki pietruszki
Sos do sałatki:
- 4 łyżki majonezu
- 3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany 12–18%
- 1 łyżeczka musztardy (najlepiej dijon lub stołowej, bez ostrych dodatków)
- 1 łyżka soku z cytryny lub łagodnego octu (np. winnego)
- 1 mały ząbek czosnku (przeciśnięty)
- 1/2 łyżeczki cukru lub miodu (dla balansu smaku)
- 1/3–1/2 łyżeczki soli (do smaku)
- świeżo mielony pieprz (solidna szczypta)
Dodatkowo: 1–2 łyżki oliwy lub oleju rzepakowego do makaronu, ewentualnie extra sok z cytryny do doprawienia na końcu.
Przygotowanie sałatki z makaronem orzo i szynką
- Ugotowanie makaronu orzo
W dużym garnku zagotować sporo wody (minimum 2,5–3 l na 250 g makaronu). Wodę mocno posolić – mniej więcej jak na zupę, czyli około 1 łyżka soli na 2 l wody. Do wrzącej wody wsypać makaron orzo, zamieszać, żeby się nie przykleił do dna i gotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu, zazwyczaj 8–10 minut, aż będzie al dente – miękki, ale z lekkim oporem pod zębem. - Odcedzenie i studzenie makaronu
Ugotowany makaron odcedzić na sicie. Przelać krótko zimną wodą, tylko tyle, żeby zatrzymać gotowanie i pozbyć się nadmiaru skrobi z wierzchu – nie robić długiego „kąpania”, bo makaron straci smak. Od razu skropić 1–2 łyżkami oliwy lub oleju i dokładnie wymieszać, aby się nie sklejał. Odstawić do całkowitego wystudzenia. - Przygotowanie szynki i sera
Szynkę pokroić w drobną kostkę (ok. 0,5–1 cm). Jeśli jest z plastrów, łatwo złożyć kilka na sobie w rulonik i kroić w paski, a potem w kostkę. Ser żółty również pokroić w podobnej wielkości kostkę. Zbyt duże kawałki utrudniają mieszanie i jedzenie sałatki. - Krojenie warzyw
Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych, umyć, osuszyć i pokroić w drobną kostkę. Ogórka umyć, w razie bardzo grubej skórki można go częściowo obrać, ale nie jest to konieczne. Przekroić wzdłuż, łyżeczką delikatnie wyskrobać gniazda nasienne, jeśli są bardzo wodniste – dzięki temu sałatka nie rozrzedzi się tak szybko. Resztę ogórka pokroić w małą kostkę. Cebulę lub dymkę posiekać drobno. Szczypiorek lub natkę pokroić cienko. - Odsączenie dodatków
Kukurydzę z puszki dobrze odsączyć na sicie. Nadmiar płynu z warzyw to prosty sposób na wodnistą, mało apetyczną sałatkę, więc nie warto się spieszyć na tym etapie – niech kukurydza chwilę poleży na sicie. - Przygotowanie sosu
W misce wymieszać majonez, jogurt (lub śmietanę), musztardę, sok z cytryny, przeciśnięty czosnek, cukier lub miód. Doprawić solą i pieprzem. Sos powinien być wyrazisty i lekko kwaśny – po połączeniu z makaronem smak się złagodzi, dlatego lepiej zrobić go ciut mocniejszego, niż wydaje się potrzebne. - Połączenie składników
Do dużej miski przełożyć wystudzony makaron orzo. Dodać szynkę, ser, paprykę, ogórka, cebulę, kukurydzę oraz większość posiekanego szczypiorku (trochę można zostawić do posypania na wierzch). Wlać sos i delikatnie, ale dokładnie wymieszać, najlepiej dużą łyżką i szpatułką, żeby nie rozgnieść składników. - Doprawienie i odstawienie do schłodzenia
Spróbować sałatki i w razie potrzeby dodać odrobinę soli, pieprzu lub soku z cytryny. Na tym etapie smak powinien być minimalnie „przerysowany”, bo po godzinie w lodówce nieco się wyrówna. Miskę przykryć i wstawić do lodówki na co najmniej 30–60 minut. Przed podaniem jeszcze raz przemieszać i ewentualnie skorygować doprawienie.
Najlepsza konsystencja sałatki z orzo wychodzi wtedy, gdy makaron jest całkowicie wystudzony przed połączeniem z sosem, a warzywa są dobrze odsączone – dzięki temu sos zostaje gęsty, a całość nie „pływa”.
Wartości odżywcze sałatki z orzo i szynką
Sałatka z makaronem orzo i szynką to danie dość sycące – zawiera zarówno węglowodany z makaronu, białko z szynki i sera, jak i tłuszcze z sosu majonezowo-jogurtowego. W praktyce porcja obiadowa to około 250–300 g sałatki.
Szacunkowo, na 1 porcję (przy podziale na 4 osoby) przypada:
- ok. 500–550 kcal
- 20–25 g białka (szynka, ser, jogurt)
- 50–60 g węglowodanów (makaron, kukurydza)
- 20–25 g tłuszczu (majonez, ser, szynka, oliwa)
Warzywa dostarczają błonnika oraz witamin, ale ta sałatka nie jest daniem „fit” w klasycznym rozumieniu – to raczej solidny, konkretny posiłek. Kaloryczność można obniżyć, zmieniając proporcje sosu (więcej jogurtu, mniej majonezu) i wybierając chudsze gatunki szynki oraz sera.
Warianty i zamienniki w sałatce z makaronem orzo
Fit wersja sałatki z orzo i szynką
Osobom szukającym lżejszej wersji warto zmodyfikować głównie sos. Majonez można zastąpić w połowie lub nawet w 2/3 gęstym jogurtem greckim 2–5% tłuszczu. Dobrze sprawdza się też mieszanka: 2 łyżki majonezu + 5–6 łyżek jogurtu, przy zachowaniu tej samej ilości przypraw. Przy takiej zmianie konsystencja sosu wciąż jest kremowa, a kaloryczność sosu wyraźnie spada.
Ser żółty można częściowo zastąpić chudym twarogiem w kostce, pokrojonym w kosteczkę lub delikatnie pokruszonym – sałatka będzie miała nieco inny charakter, ale więcej białka przy mniejszej ilości tłuszczu. Dobrze działa też ser typu feta light, dodany w mniejszej ilości dla podbicia smaku.
Warto również zwiększyć ilość warzyw: dodać więcej papryki, ogórka lub dorzucić garść drobno pokrojonej rzodkiewki. Dzięki temu objętość sałatki rośnie, a kaloryczność jednej porcji może być mniejsza.
Sałatka z orzo bez szynki i z innymi białkami
Jeśli w lodówce brak szynki, ale jest inne mięso, nie ma powodu rezygnować z sałatki. Dobrze sprawdzi się:
Pieczony lub gotowany kurczak, pokrojony w kostkę – szczególnie z rosołu lub pieczony dzień wcześniej. To dobry sposób na wykorzystanie resztek. Wędzony kurczak też się nadaje, ale trzeba pamiętać, że jest wyrazistszy w smaku, więc wtedy warto delikatnie zmniejszyć ilość musztardy w sosie.
Dobrą alternatywą jest też szynka drobiowa lub indyka – lżejsza, delikatniejsza, ale nadal dobrze „trzymająca” smak sałatki. W wersji bardziej wyrazistej można użyć szynki wędzonej, jednak wtedy wystarczy 150 g zamiast 200 g, bo jej smak jest intensywniejszy.
Dla osób unikających mięsa możliwe jest zastosowanie kostki tofu wędzonego lub marynowanego w sosie sojowym, usmażonego krótko na patelni i ostudzonego. W połączeniu z sosem majonezowo-jogurtowym daje ciekawy, inny charakter sałatki, ale struktura wciąż zostaje podobna.
Inne dodatki i modyfikacje smakowe
Makaron orzo dobrze „niesie” różne dodatki, dlatego ta sałatka jest bardzo elastyczna. Jeśli w lodówce zostały ugotowane jajka, można dorzucić 2–3 sztuki pokrojone w kostkę – sałatka zbliży się wtedy charakterem do klasycznych sałatek makaronowych z jajkiem. Trzeba tylko pamiętać, by nie przesadzić z ilością soli w sosie.
Ciekawy efekt daje dodanie kilku ogórków konserwowych lub kiszonych, pokrojonych drobno. Warto jednak wtedy zmniejszyć ilość soku z cytryny w sosie, bo same ogórki wnoszą już sporo kwasowości i słoności.
Jeśli sałatka ma być bardziej „imprezowa”, można wrzucić czarne oliwki w plasterkach, odrobinę kaparów lub suszonych pomidorów w oleju. Wtedy dobrze jest użyć delikatniejszej, niezbyt dymnej szynki, aby smaki się nie gryzły.
Przechowywanie i podawanie sałatki z makaronem orzo
Sałatka najlepiej smakuje po kilku godzinach w lodówce, ale bez problemu nadaje się do przechowywania przez 2–3 dni, o ile wszystkie składniki były świeże. Powinna być trzymana w szczelnie zamkniętym pojemniku, żeby nie łapała zapachów z lodówki i nie wysychała na wierzchu.
Po nocy w lodówce sałatka może wydawać się delikatnie bardziej sucha – makaron lubi wchłaniać sos. W takiej sytuacji wystarczy przed podaniem dodać 1–2 łyżki jogurtu lub odrobinę majonezu, ewentualnie skropić całość łyżką mleka lub wody i dokładnie wymieszać. Smak dobrze ożywia świeży szczypiorek posiekany bezpośrednio przed podaniem oraz kilka kropel soku z cytryny.
Przy podawaniu na imprezach lepiej nie zostawiać sałatki na stole przez wiele godzin w bardzo ciepłym pomieszczeniu. Bezpieczniej jest wystawiać ją w mniejszej misce i uzupełniać z chłodniejszego miejsca (balkon zimą, lodówka, chłodnia). Dzięki temu sos się nie „rozjeżdża”, a warzywa zachowują chrupkość. Na wynos – do pracy czy na wyjazd – najlepiej przełożyć sałatkę do szczelnego pudełka i trzymać w lodówce do momentu wyjścia; dobrze znosi transport, nie rozwarstwia się i nie traci smaku od lekkiego wstrząsu.
